Paryż to miasto miłości, mody i elegancji. Połączenie tego świata z luksusową, zabytkową motoryzacją i z nietuzinkowymi ludźmi to spełnienie moich marzeń.

Z mojej lewej strony wnuk Andre Citroena
Wnukowie Andre Citroena
Po środku szef federacji Citroena
Pisarz Olivier de Serres
Dziennikarz motoryzacyjny Patryk Mikiciuk

Tym razem do stolicy Francji udałam się z grupą Retrohobby na zaproszenie Automobilklubu Toruńskiego. Promowaliśmy wyjątkowe wydarzenie, które odbędzie się w Toruniu w 2020 roku. Mowa tu o ŚWIATOWYM ZLOCIE KLUBÓW CITROENA

Ach, ten Paryż!

Nie dość, że znalazłam się w motoryzacyjnym raju i miałam możliwość uczestniczenia w rozmowach na temat historii motoryzacji to jeszcze znalazłam coś dla siebie. Połączyłam zamiłowanie do klasycznej motoryzacji z miłością do mody początku XX wieku. Przyglądałam się temu wydarzeniu z kobiecą ciekawością, przez pryzmat damskich potrzeb i oczekiwań. Nie zawiodłam się, a dzięki modystce z firmy OKTOPUS  wszyscy czuliśmy się wytwornie.

Citroen, Citroen

Tylu citroenów, zgromadzonych w jednym miejscu nigdy nie widziałam. Idealnie przygotowane wystawy zachwycały starannością wykonania, a piękne auta przyciągały tłumy.

Inne, cudowne, luksusowe „białe kruki” lśniły swoim blaskiem i przyprawiały o cenowy zawrót głowy.


Wieczór polski w Paryżu

Polskie specjały, gościnność i dobry humor. To było polskie święto na francuskiej ziemi. Było elegancko, wytwornie i swojsko. Zadbaliśmy o to, by każdy, kto odwiedził nasze stoisko czuł się wyjątkowo. Zresztą, obok toruńskiej drużyny nie można było przejść obojętnie. Było wiele rozmów, wymiany doświadczeń, dużo pozytywnych reakcji i wiele komplementów. Wkomponowaliśmy się w klimat paryskiej wystawy, a wieść o Toruniu powędrowała w świat. Rozpierała nas duma.





2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here